29.4.14

Pogrzeb p. Zosi...

25 kwietnia 2014 r. w wieku 87 lat zmarła p. Zofia Iwasiuk, jedna z ostatnich parafianek pamiętających "czasy świetności" kościoła i klasztoru sprzed wojny. Przez ostatnie lata widziała kościół tylko z okna swojego domu. Stan zdrowia nie pozwalał jej na udział w nabożeństwach, dlatego kapłani odwiedzali p. Zosię w każdy pierwszy piątek miesiąca, służąc jako szafarze sakramentu pojednania i Komunii św. Zawsze rozmawiała z nimi po polsku i czuła się Polką przed swoimi zrutenizowanymi dziećmi.
Zostawiła w żałobie dwie siostry żyjące w Polsce (wyjechały tuż po wojnie) oraz dwie córki i wnuczki żyjące w Gwoźdźcu i Kołomyi (nie są członkami naszej parafii). Sama p. Zosia w wieku 40 lat została wdową po zabójstwie jej męża przez Ukraińców. Zdecydowała jednak zostać na Polskich Kresach.
Pogrzeb odbył się, z uszanowaniem woli zmarłej, w obrządku rzymskokatolickim, w  niedzielę 27 kwietnia o godz. 13:00 z udziałem naszych parafian oraz sąsiadów i krewnych obrządku wschodniego (prawosławni i greko-katolicy).
TUTAJ zobaczysz galerię zdjęć.
Requiem aeternam dona ei, Domine, et lux perpetua luceat ei!
Na ukraińskiej stronie o Gwoźdźcu można zapalić wirtualną świeczkę na znak modlitwy (kliknij TUTAJ).

30.1.14

Pomoc z ministerstwa

"(...) z uwagą zapoznałem się z Księdza wystąpieniem dotyczącym sfinansowania wykonania ekspertyzy konstrukcyjnej zabytkowego, pobernardyńskiego kościoła pw. św. Antoniego Padewskiego w Gwoźdźcu na Ukrainie. 
W odpowiedzi pragnę poinformować, że Departament dołoży starań,  by w tym roku skierować do Gwoźdźca eksperta, w celu przygotowania kompleksowej opinii konstrukcyjno-budowlanej dotyczącej oceny stanu zachowania budynku świątyni. Tego rodzaju opracowanie będzie mogło stanowić merytoryczną podstawę do podjęcia decyzji o zakresie i charakterze ewentualnych prac remontowych i konserwatorskich."
Te słowa wysłał do administratora parafii Gwoździec p. Jacek Miler, dyrektor Departamentu Dziedzictwa Narodowego przy Min. Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie.

27.1.14

Nowy obrus

W imieniu wspólnot parafialnych dziękuję ks. Tomaszowi z Rzeszowa za ufundowane obrusy dla kościoła w Gwoźdźcu i Zabłotowie. 
S. Vianneya i nowy obrus w Gwoźdźcu
Obrus, leżąc na ołtarzu w czasie Najświętszej Ofiary, zatrzymuje na sobie tzw. partykuły (cząsteczki) Ciała i Krwi Pańskiej, które znalazły się poza naczyniem liturgicznym. Wchodzi w skład "bielizny liturgicznej" mającej najbliższy kontakt z Komunią Świętą, dlatego jest zawsze czysty, a po zabrudzeniu poddany specjalnemu praniu: 
  • najpierw leży w wodzie, by partykuły uległy naturalnemu rozpuszczeniu (miska jest używana tylko do tego celu),
  • wodę powinno się wylewać w pobliżu miejsca kultu (np. przy ścianie kościoła, przy krzyżu),
  • później pierze się obrus przy użyciu dostępnych środków chemicznych.
    Obrus w Zabłotowie

26.1.14

Śniegi, zawieje i zamiecie...



Niedzielny poranek był wyzwaniem dla kierowców. Zima nas może nie zaskoczyła, ale na pewno przerosła. Po śnieżnej nocy i silnym wietrze trudno było gdzieś wyjechać.

Jeszcze nie minęliśmy granicy Zabłotowa w drodze na Gwoździec, a nasze auto (z łańcuchami na kołach) utknęło w saspie. Ks. proboszcz przeszedł w śniegu po kolana 100 m, żeby się przekonać czy warto ruszyć łopatą...
Pani, która szła z przeciwnej strony do miasta, wyjaśniła, że już w sobotę wieczorem nic tędy nie jechało. Parafianie z Gwoźdźca telefonicznie poinformowali o przejezdnej drodze od strony Kołomyi i tak z 14 km do kościoła zrobiło się 35 km. Ksiądz dojechał. Lepiej późno niż wcale...

PS. Na drogę ciężki sprzęt do odśnieżania przyjechał dopiero po 9 dniach!
Objazd do Gwoźdźca. Źródło: tutaj